
Są takie chwile, które zapisują się nie tylko w pamięci, ale i w murach – tych starych, targoszyńskich, które od lat próbujemy przywrócić do życia. Dziś właśnie wydarzyło się coś, co te mury na pewno zapamiętają. Nasz prezes, Łukasz Jurek, odebrał Nagrodę Kulturalną Marszałka Województwa Dolnośląskiego za wybitne osiągnięcia w dziedzinie ratowania zabytków. Wybitne, czyli takie, których nie da się przeoczyć – nawet jeśli, jak ja, bywa się duchem unoszącym się gdzieś pod sufitem.
Gala w Sokołowsku – miejsce, które opowiada historie
Uroczystość odbyła się w Sokołowsku, w niezwykłym Sanatorium Grunwald. To miejsce, które samo w sobie ma atmosferę skupienia i cichej obecności przeszłości. Idealna sceneria, by wręczyć nagrodę komuś, kto od lat przywraca blask miejscom (i opowieściom), które mogłyby zniknąć z mapy. A jednak – dzięki takim osobom jak Łukasz – nie znikają.
Czym jest Nagroda Kulturalna Marszałka?
Nagroda nie jest przypadkowym wyróżnieniem. To jedno z najważniejszych odznaczeń przyznawanych w regionie, raz w roku, osobom i instytucjom, które:
- aktywnie działają na rzecz kultury Dolnego Śląska,
- ratują zabytki i dziedzictwo,
- wzmacniają regionalną tożsamość.
To wyróżnienie za realną pracę – tę wykonaną, czasochłonną, wymagającą determinacji i konsekwencji. Dlatego ma tak dużą wagę dla całej naszej fundacyjnej działalności.





Dlaczego ta nagroda jest tak ważna dla Targoszyna?
W Targoszynie od kilku lat mierzymy się z zadaniem wyjątkowo trudnym: ochroną i dokumentacją zespołu pałacowo-parkowego, który przez dziesięciolecia niszczał, tracąc to, co najcenniejsze. To proces wymagający:
- wiedzy,
- pasji,
- odporności na przeciwności,
- codziennej pracy u podstaw.
Dlatego przyznanie nagrody właśnie teraz pokazuje, że nasza praca jest zauważana w szerszym kontekście – nie tylko jako lokalna inicjatywa, ale jako działanie mające znaczenie dla kultury całego Dolnego Śląska.
Dziękujemy tym, którzy są z nami
Nie byłoby tej nagrody bez społeczności, która rośnie wokół pałacu. Bez osób, które:
- wspierają Fundację,
- odwiedzają park,
- uczestniczą w spotkaniach i piknikach,
- komentują, pytają, śledzą historię miejsca,
- dodają otuchy w momentach trudnych.
To także dzięki Wam pałac żyje, a jego historia nie rozpływa się w zapomnieniu.
Przed nami kolejne wyzwania i kolejne etapy ratowania zabytku. Nagroda jest pięknym dowodem uznania, ale też – a może przede wszystkim – motywacją. Historia tego miejsca wciąż ma ciąg dalszy, a my każdego dnia dopisujemy do niej następne zdania.
Wasza
𝓜𝓪𝓻𝔂𝓼𝓲𝓮𝓷́𝓴𝓪 𝓝𝓸𝓷-𝓟𝓻𝓸𝓯𝓲𝓽
