Targoszyn w liczbach, czyli historia liczona w talarach, kaczce i funtach pieprzu
Dziś, żeby wesprzeć remont Pałacu w Targoszynie, wystarczy kilka kliknięć na smartfonie, szybki przelew lub wpisanie numeru KRS do zeznania podatkowego. A jak wyglądała lokalna gospodarka czterysta czy sześćset lat temu? Czym płacono, co uważano za majątek i ile kosztowało codzienne życie w cieniu tutejszego majątku ziemskiego? Zapraszamy na krótką podróż do portfela dawnego mieszkańca Targoszyna!
Srebro na wagę i monety z dodatkiem
W średniowieczu i w czasach nowożytnych nikt w Targoszynie nie słyszał o stałych cenach „na półkach”. Głównym miernikiem wartości było srebro, które po prostu ważono. Z czasem pojawił się pieniądz w postaci „marki” (dzielonej na części), a także srebrne grosze i halerze. Co ciekawe, gdy zauważono, że czysto srebrne monety szybko się ścierają, zaczęto dodawać do nich metale nieszlachetne. Od tego momentu monet już nie ważono, lecz liczono ich wartość nominalną – dokładnie tak, jak robimy to dzisiaj.
Średniowieczny cennik. Dlaczego pieprz kosztował tyle, co cielak?
Zastanawialiście się kiedyś, na co mógł sobie pozwolić dawny rolnik z Targoszyna za swoją dniówkę? Z historycznych przekazów wiemy, że wynagrodzenie za jeden dzień wytężonej pracy pracownika najemnego wynosiło 1 srebrny grosik. Co można było za to kupić?
Oto kilka przykładów z ówczesnego targu:
łokieć płótna – 3/4 grosza (zostawała reszta!),
kopa jaj – w maju kosztowała około 1,25 grosza, ale pod koniec listopada, gdy kury nie niosły, cena rosła aż do 4,5 grosza,
kaczka – 0,5 grosza,
baran – od 5 do 10 groszy.
Prawdziwym bogactwem były jednak towary importowane. Za zaledwie 1 funt (ok. 0,45 kg) ryżu lub migdałów trzeba było zapłacić 1 grosz (czyli całą ówczesną dniówkę!). Z kolei 1 funt pieprzu, sprowadzanego karawanami aż z Indii, kosztował od 5 do nawet 7,5 grosza. Oznaczało to, że za garść egzotycznej przyprawy można było kupić całego cielaka (który kosztował 6-7 groszy)! A jeśli sołtys Targoszyna chciał wydzierżawić konia? Musiał liczyć się z kosztem aż półtorej marki.
Od wielkiego bogactwa do wojennej ruiny
Podczas gdy chłopi liczyli grosze i jajka, panowie na Targoszynie operowali zupełnie innymi kwotami. Na początku XVI wieku, z powodu zagrożenia nawałą turecką, cesarz zarządził wycenę dóbr rycerskich. W 1527 roku ówczesny pan na Targoszynie, Dieprand von Bock, wycenił swoje tutejsze dobra na potężną kwotę 4125 talarów (dla porównania – wartość pracy jego poddanych wyceniono na nieco ponad 1128 talarów).
Jednak bogactwo to było bardzo kruche. Tragiczna w skutkach Wojna Trzydziestoletnia (1618-1648) doprowadziła Śląsk do ruiny. Przez Targoszyn i okolice maszerowały wojska duńskie, szwedzkie i cesarskie, pustosząc majątki. Rekwizycje wojskowe były mordercze. Wystarczy wspomnieć, że wieś, w której kwaterowało wojsko, w ciągu zaledwie jednego tygodnia musiała dostarczyć żołnierzom m.in. woły, owce, dziesiątki ryb, beczki wina, a nawet 18 funtów świec i setki porcji chleba. Nic dziwnego, że gdy w 1637 roku (jeszcze w trakcie wojny) Georg Friedrich von Bock próbował zapłacić państwowe podatki ze zniszczonego Targoszyna, okazało się, że w księgach ma dramatyczny deficyt wynoszący ponad 523 talary.
Czas i praca jako twarda waluta
Warto pamiętać, że dawniej w Targoszynie płaciło się nie tylko srebrem, ale przede wszystkim własną pracą i plonami. Chłop, oprócz podatków dla państwa i dziesięciny dla kościoła, był zobowiązany do oddawania swojemu panu określonej miary pszenicy, żyta i owsa ze swojego gruntu. Do tego dochodziła pańszczyzna – raz do roku mieszkaniec był zobowiązany pracować ze swoim własnym zaprzęgiem konnym lub z wozem przez trzy dni wyłącznie na rzecz majątku dziedzica.
Zainwestuj w historię (bez pańszczyzny i groszy!)
Kiedyś mieszkańcy Targoszyna oddawali swoje „podatki” pod przymusem – w zbożu, darmowej pracy na folwarku lub w cennym srebrze. Dziś czasy się zmieniły. Odbudowa dawnych majątków opiera się na zupełnie innej walucie: na dobrej woli, zaangażowaniu społeczności i współczesnych, mądrych narzędziach podatkowych.
Choć nie przyjmujemy już danin w postaci kop jaj, kaczek ani funtów pieprzu, Twój 1,5% podatku ma dla Pałacu w Targoszynie ogromną wartość. To dzięki tym środkom nasza Fundacja może kontynuować rewitalizację zabytku, tworzyć nowe projekty (jak Instytut Dzieł Utraconych) i przywracać do życia miejsce, które przed wiekami wyceniano na tysiące talarów.
Zostań fundatorem na miarę XXI wieku! Przy rozliczeniu rocznym wpisz w odpowiednią rubrykę nasz numer KRS: 0000830180. Zbudujmy wspólnie nową historię Targoszyna!
Wasza
𝓜𝓪𝓻𝔂𝓼𝓲𝓮ń𝓴𝓪 𝓝𝓸𝓷-𝓟𝓻𝓸𝓯𝓲𝓽 🏰💕
Na podstawie monografii Targoszyna, autor: Andrzej Wojciech Przytulecki.
Zarządzaj zgodą
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.