
Luty w tym roku pokazuje swoje mroźne oblicze. Kiedy my chowamy się w ciepłych domach, nasi najstarsi rezydenci – ponad 100-letnie dęby i ponad 300-letni, słynny Platan Miłości – muszą stawić czoła zimie bez szalika i czapki (chociaż słyszałam, że pewni seniorzy z Wałbrzycha pojechali otulić tegorocznego kandydata na Europejskie Drzewo Roku własnoręcznie udzierganym szalem…). Spacerując po parku w Targoszynie, można odnieść wrażenie, że czas się zatrzymał. Ale to tylko pozory! Wewnątrz pni toczy się walka o przetrwanie i ciche przygotowania do wiosennego wybuchu życia.
Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego drzewa nie zamarzają od środka, skoro w nocy temperatura spada poniżej zera? To czysta chemia! Nasze parkowe olbrzymy jesienią „zagęściły” soki w swoich komórkach, zamieniając wodę w naturalny… płyn – coś na kształt płynu do chłodnic, tyle że złożonego z cukrów i białek. Dzięki temu woda w ich tkankach nie krystalizuje i nie rozsadza pni od środka.
To dlatego stare drzewa potrafią przetrwać nawet trzaskające mrozy, które pamiętają jeszcze czasy von Richthofenów. Niekiedy, podczas najsilniejszych mrozów, słychać w parku głośne pęknięcia. To tzw. pęknięcia mrozowe – drzewa „strzelają” z zimna, ale spokojnie! Zwykle potrafią same zagoić te rany na wiosnę.
Nasz laureat drugiego miejsca w konkursie na Drzewo Roku 2024, Platan Miłości, zimą wygląda szczególnie majestatycznie. Jego jasna, łaciata kora, którą zrzuca płatami, rosnąc, na tle śniegu lub szarego nieba to gotowy kadr dla fotografa. Platany to drzewa o twardym charakterze – ich pąki są sprytnie ukryte głęboko pod nasadami liści, które już opadły. Teraz po prostu czekają bezpiecznie na cieplejsze dni w swoistych „kapturkach”.
Jeśli podejdziecie blisko (oczywiście z szacunkiem dla korzeni!), zobaczycie te małe, stożkowate „obietnice wiosny”. Zwisają też z niego charakterystyczne kuliste owocostany, które często wiszą na gałęziach przez całą zimę, dodając drzewu uroku.
Cisza w parku jest pozorna. Stare dziuple i zakamarki kory naszych stuletnich drzew to tętniące życiem schronienia. Choć wiosną i latem park w Targoszynie to prawdziwa sala koncertowa kosów, słowików szarych, drozdów śpiewaków i zięb, zimą panują tu inne zasady.
Nasze stare drzewa dają mrozoodporne schronienie nietoperzom. Te niezwykłe, latające ssaki zapadają w sen zimowy (hibernację), wciskając się w najmniejsze szczeliny w pniach i budynkach. Ponieważ są owadożerne, muszą bezpiecznie przeczekać zimę, aż ich pożywienie znów się pojawi. Dlatego tak ważne jest, byśmy dbali o wiekowe drzewa – to nie tylko zabytki i cień latem, to całe ekosystemy, bez których nasi latający przyjaciele nie przetrwaliby mrozów.
Jeśli macie ochotę na zimowy spacer, park w Targoszynie zaprasza na naszą ścieżkę dydaktyczno-historyczną. Ubrani ciepło, weźcie termos z herbatą i posłuchajcie, jak „milczą” nasze buki czerwonolistne i klony srebrzyste. Pamiętajcie tylko, o najważniejszej zasadzie odkrywców: patrzymy, podziwiamy, ale nie zakłócamy spokoju śpiących mieszkańców. Wiosna już blisko!
Wasza
𝓜𝓪𝓻𝔂𝓼𝓲𝓮ń𝓴𝓪 𝓝𝓸𝓷-𝓟𝓻𝓸𝓯𝓲𝓽 🏰💕