
Historia Targoszyna jest znacznie bogatsza i bardziej zaskakująca, niż można by przypuszczać, patrząc na dzisiejszy, spokojny krajobraz wsi. W monografii miejscowości kryją się opowieści, które pokazują Targoszyn jako miejsce pełne niezwykłych wydarzeń, zapomnianych tradycji i ludzi, których losy splatały się z historią regionu. Poniżej przedstawiamy dziesięć ciekawostek, które na pewno zaskoczą niejednego miłośnika dolnośląskich historii.
1. W 1776 roku mieszkańcy musieli dostarczyć… 556 głów wróbli
W ramach królewskiego edyktu Fryderyka Wielkiego mieszkańcy Śląska mieli obowiązek przynoszenia określonej liczby głów wróbli, ponieważ uważano je za szkodniki zagrażające plonom. Targoszynianie dostarczyli ich aż 556 w jeden dzień – w podziale na stany i zawody. To jedna z najlepiej udokumentowanych lokalnych „akcji antywróblowych”.
2. W Targoszynie działała ogromna hodowla owiec już w XVIII wieku
Owce były podstawą miejscowej gospodarki. Hodowla rozwijała się tak intensywnie, że wymieniano ją jako jeden z kluczowych filarów utrzymania całej wsi. Dawna owczarnia (Schäferhof) była ważnym elementem majątku. W 1800 roku pogłowie owieczek w naszej wsi liczyło aż 1880 sztuk!
3. We wsi istniały dwa wiatraki i młyn wodny – dziś zostały po nich tylko wspomnienia
Monografia wspomina, że przy Targoszynie funkcjonowały kiedyś dwa wiatraki i młyn wodny. Do dziś nie zachowały się po nich żadne materialne ślady, a jedynie nazwy terenowe oraz krótkie wzmianki w dokumentach.
4. Fryderyk Wielki przejeżdżał przez okolicę – a mieszkańcy Targoszyna brali udział w jego powitaniu
W 1768 roku król Prus przejechał przez pobliską Rogoźnicę. W uroczystym powitaniu brali udział również mieszkańcy Targoszyna, oddając hołd nowemu władcy. Warto dodać, że 6 listopada 1741 r. pruski monarcha Fryderyk Wielki nadał tytuł barona członkom rodziny Richthofenów. Od tamtego czasu piszą przed nazwiskiem „von”.
5. W 2004 roku pod podłogą jednego z domów znaleziono poniemieckie narty i notes piekarza
Podczas remontu jednego z budynków odkryto parę przedwojennych nart oraz notes z zapisami dotyczącymi funkcjonowania lokalnej piekarni. To jedno z najbardziej namacalnych powojennych odkryć w Targoszynie dotyczących czasów przedwojennych.
6. Przed wojną mieszkańcy spotykali się na… torze do gry w kule
Za dawną gospodą i masarnią znajdował się tor do gry w kule – ulubione miejsce spotkań i lokalna rozrywka. Za „wszystkie dziewiątki” zwycięzca otrzymywał 5 fenigów, co stanowiło całkiem atrakcyjną nagrodę.
7. Powojenni mieszkańcy nazywali wieś… Bartoszowem
Po 1945 roku polscy osadnicy tymczasowo używali nazwy Bartoszów. Zmieniono ją, ponieważ myliła się z pobliskim Bartoszówkiem, a ostatecznie przyjęto dzisiejszą nazwę Targoszyn. Więcej na temat nazwy możecie poczytać w osobnym artykule.
8. Na przełomie lat 50. i 60. prowadzono tu rzadką hodowlę białych indyków – na eksport
W Targoszynie działała doświadczalna hodowla białych indyków. Ptaki te były przeznaczane wyłącznie na eksport i stanowiły źródło ważnych dla PRL dewiz. Wieś była z tego powodu znana nawet poza regionem.
9. W kościelnej wieży do dziś znajdują się poniemieckie dokumenty
Podczas remontu kościelnej wieży w 1965 roku odkryto w metalowej kuli stare gazety i dokumenty. Ze względu na stan zachowania nie nadawały się do archiwizacji, więc… odłożono je na miejsce. Znajdują się tam do dziś.
10. Przy potoku Osina znajduje się źródełko, które nigdy nie wysycha
Niedaleko wejścia do pałacowego parku znajduje się zapomniane dziś źródełko, z którego przedwojenni mieszkańcy czerpali wodę nawet w czasie największych susz. To jedno z najważniejszych, lecz najmniej znanych miejsc dawnego Targoszyna.
Jak widzicie, Moi Drodzy, Targoszyn, choć niewielki, nosi w sobie historię pełną zaskakujących wątków, nietypowych zdarzeń i opowieści, które tworzą wyjątkowy klimat tego miejsca. Monografia wsi pokazuje, jak wiele można odkryć, zaglądając do starych dokumentów i wspomnień mieszkańców. To dopiero początek – kolejne artykuły będą rozwijać te motywy i przybliżać kolejne, nieodkryte jeszcze fragmenty lokalnej historii.
Wasza
𝓜𝓪𝓻𝔂𝓼𝓲𝓮ń𝓴𝓪 𝓝𝓸𝓷-𝓟𝓻𝓸𝓯𝓲𝓽
